Ulotki

Poczta Polska największy skup

makulatury w Polsce? Ulotki na wagę…”

  • „Badanie skuteczność ulotek.”
  • Co ludzie myślą o ulotkach?
  • Ogólnopolskie akcje kolportażowe.

„ Badanie skuteczność ulotek. ”

Cel:

  • Rozkolportować 1000 ulotek reklamowych do skrzynek pocztowych.
  • Obliczyć ilu klientów ulotka przyniosła firmie.
  • Ustalić czy reklama została zapamiętana.
  • Dowiedzieć się czy skorzystali z oferty umieszczonej w ulotce.
  • Poznać opinie ludzi o ulotkach.

Specjalnie dla naszego klienta działającego w segmencie sprzedaży bezpośredniej

przeprowadziliśmy otwartą ankietę dotyczącą ulotek reklamowych. Pragnęliśmy ustalić co mieszkańcy bloków myślą o ulotkach reklamowych, jak reagują na tego typu reklamę. Badanie dało zaskakujące wyniki. Ten artykuł dedykujemy wszystkim firmom które zlecają kolportaż a także przedsiębiorstwom oraz osobom prywatnym zajmującym się masową korespondencją bezadresową. Badanie przeprowadzone w Warszawie na grupie 100 mieszkańców. Dowiedz się czy warto realizować kolportaż ulotek.

Czy Twoja ulotka zostanie zapamiętana?

Pytania w ankiecie:

Pytania nie były tendencyjne ani zadawane szablonowo. Realizujemy niezależne badania które mają pokazać stan faktyczny.

Każda osoba przepytywana odnośnie ulotek reklamowych miała pełne prawo do wyrażania swoich poglądów. Zapytaliśmy mieszkańców bloków co myślą o ulotkach reklamowych. Postanowiliśmy postawić następujące pytania:

  • Które ulotki reklamowe najchętniej lubią otrzymywać?
  • Czy czytają ulotki reklamowe?
  • Która ulotka najbardziej utkwiła w pamięci?
  • Czy korzystają z ofert lub usług oferowanych w ulotkach?
  • Co najbardziej cieszy w ulotce reklamowej.
  • Który element jest najbardziej irytujący w kolportowanych reklamówkach.
  • Gdzie ulotka reklamowa powinna być zostawiana?
  • Czy został zapamiętany nasz materiał reklamowy?
  • Czy pobiera Pan Pani materiał reklamowy z koszyczka na reklamy.

Kogo badaliśmy?

Do badania wytypowaliśmy 4 dziesięciopiętrowe bloki na terenie Warszawy w dzielnicy Ursus przy ulicy Zagłoby. Wszystkie bloki reprezentowały ten sam segment. Były to postPRLowskie blokowiska budowane z wielkiej betonowej płyty

mające 10 pięter. Wolą klienta było przeprowadzenie badania w tego typu zabudowie.

Badaniu podlegali wszyscy mieszkańcy wymienionych czterech bloków. Wywiad przeprowadzany był metodą bezpośrednią. Nasz ankieter pukał do mieszkania każdego z mieszkańców i pytał czy lokator ma ochotę wziąć udział w ankiecie

dotyczącej ulotek reklamowych. Był informowany że otrzyma zestaw gadżetów reklamowych. Celem było przeprowadzenie wywiadu ze stu mieszkańcami i poznanie ich opinii o ulotkach które otrzymują. Kończąc ankietę konsultant pytał o wiek respondenta.

Wyniki opieramy na 100 skutecznie przeprowadzonych wywiadach bezpośrednich.

Nie są brane osoby które nie wyraziły chęci ani woli współpracy.  Badanie było przeprowadzone w przeciągu jednego dnia. Odbyło się 11 stycznia 2010 pomiędzy godziną 10:00 rano a 20:00 wieczorem.

Pierwsze pytanie jakie zadawał nasz ankieter było pytaniem które miało ustalić kto w danym gospodarstwie domowym odpowiada za odbiór korespondencji. Z taką osobą chcieliśmy porozmawiać w pierwszej kolejności. Nie miało sensu przeprowadzanie wywiadu z lokatorem, który nie posiada kluczy do skrzynki pocztowej. Osoba która odbiera korespondencję decyduje o jej przydatności bądź też bezwartościowości. Jeżeli ankieter otrzymywał informację że nie ma w domu tej osoby lub osoba odbierająca materiał ze skrzynki pocztowej była zbyt młoda (dzieci) lub w podeszłym wieku (osoby starsze), ankieter rezygnował z zadawania jakichkolwiek pytań dotyczących druków bezadresowych i przechodził do kolejnego mieszkania.

Informacje mogące mieć istotny wpływ na przebieg badania:

W rejonie w którym było prowadzone badanie do skrzynek reklamowych codziennie trafia od 1 do 3 różnych ulotek reklamowych. Natężenie ilości wrzucanych ulotek reklamowych zależy od pory roku oraz aury.

Wyniki badania?

Wnioski?

Fakty?

Skontaktuj się z nami za darmo otrzymasz dalszą część

Artykułu.

Czy kolportaż ulotek może służyć jako skuteczne narzędzie marketingu bezpośredniego?

Jak najbardziej tak! Podczas kreacji tego typu kampanii należy rozpatrzyć wiele różnorodnych czynników. Warto pamiętać że ulotki reklamowe są najskuteczniejsze w rejonach w których ludzie otrzymują ich stosunkowo mało. Przy odpowiednim stargetowaniu grupy docelowej reklamówki mogą przynieść duży odzew klientów na reklamę.

Walki ulotkarzy.

W branży marketingu bezpośredniego… mówiąc dosadniej akwizycji pracują niezliczone rzesze handlowców w całej Polsce. Największa konkurencja panuje w

Badanie

Badanie

Czego najbardziej nie lubimy w ulotkach?

_____________________________________________

Znikoma skuteczność odpowiedzi klienta na  kampanię mailingu bezadresowego jest spowodowana brakiem przekrojowego i szczegółowego planu kolportażu. Większa część firm zajmujących się usługami kolporterskimi podejmuje zlecenie kolportażu nie informując klienta o tym że w danym rejonie do skrzynek pocztowych klientów trafia po 5 ulotek dziennie. Gdzie takie sytuacje mają miejsce? We wszystkich polskich miastach gdzie w klatce mamy powyżej 40 mieszkań. Zdecydowanie trafniejszym rozwiązaniem jest rozkolportowanie 1000 ulotek reklamowych do domków jednorodzinnych zamiast 10000sztuk na obszarze zabudowy blokowej. Oczywiście mówię o szeroko pojętym interesie klienta który zleca kolportaż. Zbyt duża ilość materiałów reklamowych w skrzynce doprowadza do sytuacji że ulotki nie sa w ogóle czytane!

W niektórych miejscach polski mieszkańcy otrzymują po 3 ulotki reklamowe dziennie. Nie muszę Państwa przekonywać że takie materiały reklamowe nie są czytane i kończą swoją egzystencję w koszu. Przesyt ilości materiałów reklamowych wrzucanych do skrzynek pocztowych jest zauważalny na terenie największych miast w Polsce. Firmy zajmujące się dystrybucją ulotek zachęcają klienta do wybrania obszaru na którym występują bloki z dużą ilością mieszkań. Czym takie działanie jest podyktowane? Otóż największym problemem przy kolportażu ulotek jest dostanie się na klatkę schodową. Zajmuje to średnio około 2 minut w godzinach 8:00 do 14:00 Drukonosz wchodząc na klatkę schodową na której ma sto skrzynek pocztowych będzie bardziej zadowolony niż Drukonosz który będzie musiał odwiedzić 10 klatek schodowych po 10 mieszkań! Kampania prowadzona w niższej zabudowie blokowej przyniesie znacznie lepsze rezultaty! Pomijam absolutnie temat koszyczków na reklamy. Bardzo ciekawe badanie skuteczności ulotek reklamowych znajdziecie Państwo na stronie www.drukonosz.pl

Wracając do tematu koszyczków na reklamy. Jeżeli wierzycie Państwo że ktokolwiek pobiera ulotkę z koszyków.  To macie rację! Raz na kilka dni zbieracz makulatury odwiedza osiedle i zbiera wszystkie ulotki gazetki etc. Z koszyczków na reklamy oraz klatek schodowych. Kilogram makulatury kosztuje od 15groszy do 40groszy. Niektórzy zbieracze makulatury zapewnili sobie z ulotek lukratywne źródło dochodu!

Kolportaż w Polsce. Uwaga w Polsce nie ma firmy która jest w stanie zorganizować kolportaż

druków bezadresowych na terenie całej Polski i dotrzeć do wszystkich gospodarstw domowych! Jest to fizycznie nie możliwe. Jeżeli uważacie że Poczta Polska jest w stanie zrealizować tego typu usługę. To zapewniam że tak nie jest. Dlaczego? Po pierwsze może być to dla Państwa ogromnym zaskoczeniem ale listonosze nie doręczają ulotek reklamowych do skrzynek pocztowych! Od czasu słusznego protestu listonoszy Poczta Polska postanowiła zacząć wynajmować firmy zewnętrzne do kolportażu materiałów reklamowych. Przez wiele lat listonosze za swoją ciężką pracę nie dostawali wynagrodzenia a wszystkie pieniądze zasilały konto Poczty. Po proteście sytuacja uległa zmianie ale czy na lepsze? Z całą pewnością nie listonosze nie roznoszą już ulotek reklamowych tą profesją zajmują się teraz drukonosze.

Krótka dygresja „nowe zawody”

dosyć ciekawa nazwa stanowiska dla części dosyć zabawna. Od czego się wzięła? Otóż od nazwy usługi którą oferuje poczta polska. Na poczcie roznoszenie ulotek nazywa się  kolportażem druków bezadresowych. Listonosz roznosi listy a Drukonosz roznosi druki bezadresowe czyli ulotki. W nazewnictwie slangowym branży funkcjonuje też; ulotkarz, kropiciel, inserciarz, rozdawkarz. Osoba która specjalizuje się w wyklejaniu plakatów to plakaciarz lub rozklejacz. Być może wyda się to Państwu absurdalne ale każde z tych stanowisk wymaga elementarnego przeszkolenia w dziedzinie.

Wracając do wątku głównego dlaczego poczta polska nie jest w stanie zrealizować usługi roznoszenia ulotek do wszystkich gospodarstw domowych w Polsce? Po pierwsze dlatego że część ulotek reklamowych nigdy nie trafia do odbiorców. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ chciwość poczty polskiej doprowadziła do tego że osoby lub firmy wykonujące usługę doręczania ulotek reklamowych zarabiają marne grosze w stosunku do tego co zarabia poczta polska. Właściwie pragnę nazwać sprawy po imieniu. Poczta Polska jest firmą należącą w znacznej mierze do skarbu państwa jak na monopolistę przystało musi swoje zarobić. Jeżeli Państwo kiedykolwiek zlecaliście usługę kolportażu na poczcie polskiej powinniście doskonale wiedzieć że taka usługa kosztuje 8 groszy za jedną sztukę materiału reklamowego. Jest to cena brutto ponieważ Poczta Polska jest zwolniona z płacenia podatku VAT. Nie jest to sprawiedliwe dla innych przedsiębiorców którzy muszą swoje usługi kolporterskie obciążyć podatkiem VAT. Ale nie o sprawiedliwość chodzi. Jeżeli zlecamy kolportaż na poczcie płacimy 8 groszy za sztukę brutto. Jak wiemy poczta polska nie wykonuje zlecenia bezpośrednio tylko korzysta z podwykonawców wyłonionych w licznych przetargach na kolportaż ulotek. W każdym województwie zlecenia kolportażu ulotek pocztowych do skrzynek wykonuje inna firma która wygrała przetarg na doręczanie materiałów reklamowych do skrzynek oddawczych. Kto wygrywa przetarg na poczcie? Oczywiście firma która zaoferuje najniższą cenę za kolportaż jednej sztuki materiału reklamowego. Przejdźmy do podziału łupów.

Stawka wyjściowa którą płaci klient za kolportaż sztuki ulotki na poczcie to osiem groszy.

Przeanalizujmy łańcuszek szczęścia i wzajemnych zależności

Klient płaci Poczcie Polskiej 8 groszy za sztukę.

Poczta  Polska zleca pracę firmie zewnętrznej kolportaż za około 5 groszy za sztukę. Inaksując za pośrednictwo 3 grosze za sztukę.

Firma zewnętrzna zleca pracę innym firmom, pracownikom za 2 grosze za sztukę.

Inkasując za pośrednictwo 2 grosze.

Ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego otrzymuje 2 grosze za sztukę.

Żeby wyraźnie nakreślić absurd tej sytuacji proszę zestawić 2 grosze z ceną jednej sztuki wydrukowanej ulotki. Wydrukowanie ulotki formatu A5 przy nakładzie 10 tysięcy sztuk (ulotka dwustronna w pełnym kolorze na dobrym papierze) to koszt około 600 złotych netto czyli 820pln brutto Zaokrąglijmy cenę do 8groszy za wydrukowanie jednej sztuki ulotki.

Zestawienie ceny 2 grosze za rozkolportowanie ulotki a 8 groszy za wydrukowanie wydaje mi się zabawne. W drukarni do wydrukowania nawet miliona sztuk ulotek potrzebne są 2 osoby. Ulotki można wydrukować nawet w przeciągu 2 godzin.

Ile osób jest potrzebnych do rozkolportowania dziesięciu tysięcy sztuk ulotek reklamowych? Otóż doświadczony Drukonosz z dobrą kondycją fizyczną jest w stanie w przeciągu godziny pracy roznieść maksymalnie około 200 ulotek na terenie domków jednorodzinnych. Jeżeli ktoś twierdzi że w przeciągu godziny jest w stanie roznieść 2000 ulotek do skrzynek pocztowych to podchodziłbym do takiego zapewnienia bardzo sceptycznie a właściwie nie uwierzyłbym w to że taka dystrybucja jest możliwa. 200 ulotek na godzinę jest bezpiecznym marginesem. Ile kolporter ulotek jest w stanie roznieść w przeciągu jednego dnia na terenie samych domków jednorodzinnych? Z godziny na godzinę wydajność spada. Z mojego ponad 7 letniego doświadczenia wynika że w przeciągu 8godzin pracy kolporter rozniesie maksymalnie 1800 sztuk ulotek. Ile zarobiłby na poczcie?

1800 sztuk ulotek * 0,02grosza = 36 złotych

Z tego dojazd na miejsce kolportażu 10pln. Butelka Wody 2pln. Jedzenie z biedronki 15pln. Łącznie 10pln + 2pln + 15pln = 27pln

Sumarycznie przychód 36 pln – 27 pln koszty = 9pln czystego zarobku.

Powtórzę roznosząc ulotki sumiennie przez osiem godzin dla Poczty Polskiej Drukonosz zarobiłby na czysto aż 9 złotych czyli nie starczyłoby mu na kupienie paczki papierosów o opłaceniu mieszkania oraz telefonu nie wspominając!

Osoba która chciałaby wykonać zlecenie kolportażu ulotek perfekcyjnie musiałaby w perspektywie dokładać do jego realizacji. W imię czego? Dobrego interesu poczty polskiej i pośrednika?

Czyli praca absurdalnie nie opłacalna. Nie mówiąc nawet o przeszło 30 kilometrowym spacerze. Ewentualnych kontuzjach niepochlebnych spojrzeniach ludzi. Niesprzyjająca aura oznacza częstsze zażywanie leków.

Jeżeli ktokolwiek z Państwa wierzy w to że za takie pieniądze można zrealizować kolportaż proszę zlecić kolportaż swoich ulotek na poczcie polskiej.

Witam w świecie Absurdów!

Nie wierzę w to żaby tak duża korporacja jak Poczta Polska nie przeprowadziła odpowiednich badań. Nie uwierzę że nikt w żaden sposób nie weryfikował fizycznych możliwości człowieka odnośnie doręczania materiałów reklamowych. To że poczta polska stosuje dumping i celowo zaniża koszty usług kolportażowych jest faktem. To że nie płaci podatku Vat od tych czynności pozwala zająć jej monopolistyczną pozycję wobec innych podmiotów gospodarczych.

Najbardziej w tym wszystkim martwi mnie jedno wielkie oszustwo. Poczta Polska chce zarobić na drukach bezadresowych zlecając pracę firmie zewnętrznej. Pobiera swoją prowizję i przekazuje wszystkie zlecenia innej firmie pozbywając się problemu. W chwili zlecania pracy wiadomo że usługa nie może być dobrze wykonana bo jest to matematycznie nieopłacalne. Mówię o tym że usługa jest niemożliwa do zrealizowania jeżeli ludzie będą otrzymywali wynagrodzenie za sztukę w kwocie 2grosze!

Zlecenie jest jak najbardziej opłacalne dla pośredników a nie dla faktycznych wykonawców. Poczta Polska + firma zewnętrzna zarabiają krocie ludzie którzy ciężko pracują żyją w biedzie. Po raz kolejny smutna Polska rzeczywistość. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ponieważ mam dosyć niesprawiedliwości

Poczta Polska wie o tym że celowo zaniża wartość usług. Firma która podejmuje zlecenie na doręczanie tych materiałów z góry wie że jego realizacja nie jest możliwa. Osoby które podpisują umowy zlecenia i pracują w charakterze drukonoszy też wiedzą że wykonanie takich zleceń jest nieopłacalne. I teraz pozostaje pytanie skoro wiedzą to dlaczego podejmują taką pracę? Powód jak zwykle numer jeden to bieda jeżeli nie ma alternatyw trzeba zakasać rękawy do pracy i zacząć roznosić ulotki.

To jeszcze nie koniec skrajnego wyzysku. Firma zewnętrzna która wygrała przetarg na doręczanie druków wiąże ze sobą pracowników oraz inne firmy różnorodnymi umowami. W których formę „bata” stanowią kary za nieprawidłowo rozkolportowane materiały reklamowe. Skoro już wiemy że nie da się doręczyć wszystkich reklamówek gdyż jest to nieopłacalne co można zrobić? Oczywiście jeżeli wszyscy kręcą i oszukują i takie jest założenie tego biznesu to należy kręcić i ściemniać.

Nieuczciwości w tej branży może być naprawdę dużo. Żeby kolporter zarobił swoje pieniądze w miarę normalny sposób staje się z Drukonosza podstępnym „kropicielem”. Współpracując z firmami takimi jak ABC Direct contact można się wiele nauczyć. Kropiciel nie realizuje zlecenia dobrze jak sama nazwa mówi kropiciel po prostu kropi. Ulotki są wrzucane w miejsca gdzie zalega korespondencja oraz do zwrotów. Dlaczego? Ponieważ podczas ewentualnej kontroli można łatwo wykazać że kolportaż był realizowany. Dlatego materiały reklamowe są wrzucane do skrzynek pocztowych gdzie zalega dużo korespondencji. Dlaczego materiał reklamowy kolportuje się w taki sposób. Firmy które wygrywają przetargi organizowane przez Pocztę na obsługę masowej korespondencji bezadresowej nakładają kary na osoby które w sposób nie kompletny doręczają materiały reklamowe.

Niektóre z firm wręcz okradają swoich pracowników przedstawiając im fikcyjne reklamacje sporządzone rzekomo przez klienta którego ulotki były roznoszone. Czy były roznoszone czy też nie część drukonoszy musi mieć „podkładkę”  aby nie dostać kary na 1000 złotych. Kary są elementem przymusu często osoba roznosząca ulotki nie dokładnie wie jakie dokumenty podpisuje. W umowach znajduje się zapis że za każdą pozytywnie rozpatrzoną reklamację. Osoba lub firma roznosząca ulotki będzie obciążana kwotą 1000 złotych. Czyli jeżeli ulotkarz nie wykona zlecenia na rozkolportowanie ulotek w ilości 100 sztuk. Zostanie obciążony karą 1000 złotych! Co z tego że na rozniesieniu 100 sztuk ulotek zarobiłby 2pln. Czyli za przeproszeniem można udupić kolportera jedną głupią reklamacją która w dodatku często może być wyssana z palca. Nie będę wymieniał nazw firm w których takie praktyki miały miejsce bo ten artykuł nie ma być ostrą polemiką z firmami które tak funkcjonują i takie zapisy w umowie stosują.

Rozmawiając z wieloma drukonoszami słyszałem różne opinie… Przeważa jedna. Jeżeli Drukonosz jest traktowany przez firmę bez szacunku to bez szacunku odnosi się też do zleceń które wykonuje. Jeżeli pracownik wie że cały schemat jest oparty na oszustwie będzie oszukiwał również. Piszę ten artykuł ponieważ chce Państwu otworzyć oczy na to co się dzieje z pieniędzmi przeznaczonymi na kampanię bezadresową.

Często zlecanie kolportażu ulotek na poczcie świadczy o nie udolności działu marketingu Jeżeli osoba zlecająca kolportaż ulotek wartych kilkadziesiąt tysięcy złotych zleca rozniesienie ulotek na poczcie może być zawiedziona skutecznością kampanii mailingowej. Każdy specjalista od marketingu powinien dobrze poznać firmy z którymi będzie współpracował. Czasami łańcuch niekompetencji i braku wiedzy może być gwodźiem do trumny dla dobrze rokujących przedsiębiorstw. Niektóre branże które opierają swój cały marketing na kolportażu ulotek zmieniły monopolistę na elastyczne firmy prywatne które zajmują się dystrybucją.

Korronym argumentem dla osób zlecających dystrybucję na poczcie jest cena takiej usługi.

Nikt nie zastanawia się nad tym że cena na rynku kolportażu nie jest tożsama z jakością.

Postawa roszczeniowa klienta jest czymś jak najbardziej normalnym i zrozumiałym.

Firma pracująca za 2 grosze:

-Proszę Pana my zarabiamy na dystrybucji 2 grosze za sztukę proszę nie mieć do nas pretensji za takie pieniądze nie da się wykonać dobrze dystrybucji.

Klient zlecił kolportaż na poczcie:

-Nie interesuje mnie kto wykonuje zlecenie i ile pieniędzy za to dostaje. Mogliście nie brać tej pracy. Jeżeli nie da się na tym zarobić.

-Przecież jestem klientem zapłaciłem! Mam prawo wymagać!

Firma pracująca za 2 grosze:

To proszę wymagać od firmy na której Pan zlecił kolportaż. Czyli od poczty polskiej

Proszę tam reklamować źle wykonaną usługę.

Kto jest winny w tym błędnym kole?

Stawiałbym na CHCIWOŚĆ.

Według mojego mniemania odpowiedzialność za taki stan rzeczy powinna wziąć Poczta Polska która doskonale zdaje sobie sprawę z tego że doręczanie ulotek za kwotę 8 groszy za sztukę lub nawet za niższą cenę stanowi pogwałcenie zasad ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Odpowiedzialne są też firmy które twierdzą że są w stanie doręczać kilka tysięcy sztuk materiału reklamowego na miesiąc za kwotę 6groszy od sztuki lub nawet niższą! Takie firmy szukają podwykonawców tylko po to żeby ich bilans przychodów i rozchodów wyglądał normalnie dla fiskusa. Oczywiście jeżeli są jakiekolwiek reklamacje szuka się kozłów ofiarnych którym za pomocą absurdalnie wysokich i nieadekwatnych kar odbiera się wynagrodzenie.

Oczywiście zaraz usłyszę głosy oburzenia no jak to?

Do niedawna Poczta Polska trzymała w ręku klucze do wszystkich skrzynek pocztowych. Od kiedy wprowadzono euro skrzynki pocztowe na listy sytuacja uległa zmianie. Nowe skrzynki Euro-pocztowe charakteryzują się otwartą komorą wrzutową. Każdy może doręczyć korespondencję zarówno adresową jak i bezadresową. Po wymianie milionów skrzynek w całej Polsce rozpoczęło się eldorado dla firm zajmujących się roznoszeniem ulotek.

Co się dzieje z ulotkami które nie są rozkolportowane? Wbrew pozorom nie są wyrzucane do przydrożnych śmietników! Po co porzucać ulotki skoro można jeszcze na nich zarobić opowiada jeden z ulotkarzy. Czasami na Poczcie Polskiej… a dzieje się tak kilka razy do roku są zlecane ogólnopolskie akcje kolportażowe. Im większy druk bezadresowy tym lepiej im cięższy tym lepiej. Skupy makulatury rozsiane po całej polsce przyjmują miliony ton tego surowca rocznie. Ciekawe ile tego materiału stanowią nie rozkolportowane ulotki reklamowe. Kolportaż ogólnopolski to gratka! Nikt tych zleceń nie weryfikuje a właściwie nie jest w stanie bo zatrudnienie ludzi do przeprowadzenia audytu kolportażu ulotek na terenie Polski kosztowałoby astronomiczną kwotę. Kiedy kota nie ma myszy harcują …..

W tym całym bałaganie i maszynie wyzysku tylko ekolodzy oraz działacze na rzecz ochrony środowiska są szczęśliwi. Ten artykuł nie miał na celu obrażenie kogokolwiek. Naczelnym zadaniem jest obnażenie rynku kolportażu w Polsce który z uczciwością ma niewiele wspólnego. Otwartym pytaniem pozostaje jaka ilość materiałów reklamowych której rozkolportowanie zostało zlecone pozostaje rzeczywiście doręczona do skrzynek. Prawdopodobnie nigdy nie poznamy prawdziwych statystyk.

Konwersja

Konwersja czyli stopień odpowiedzi klientów na ulotkę reklamową nie jest za każdym razem taki sam. Wynika to z szeregu czynników jakie należy wziąć pod uwagę podczas tego typu badania.

Czynniki które mogą należy przeanalizować przed przeliczeniem konwersji:

  • Dowiedzieć się czy na danym obszarze w obrębie ostatniego kwartału kolportowany był materiał reklamowy konkurencji.
  • Przeprowadzić szczegółową inspekcję dystrybucji. Skontrolować dokładnie i skrupulatnie jakość przeprowadzonego kolportażu. Bezwzględnie bezpośrednio po przeprowadzonej dystrybucji.
  • Poznać przekrojowo grupę wiekową osób która dany obszar zamieszkuje. Czy są to osoby starsze czy też młodzież.
  • Przeanalizować czy wybrana grupa docelowa potencjalnych klientów oraz obszar dystrybucji ulotek reklamowych został wybrany odpowiednio.
  • Pogoda. W zależności od typu usługi lub sprzedawanego produktu.
  • Czas kolportażu. Polacy zazwyczaj pobierają wynagrodzenie 10 każdego miesiąca. Jeżeli to możliwe powinieneś zlecić kolportaż znacznie wcześniej. Ulotki powinny dotrzeć do odbiorców na 3 dni przed planowanym terminem wypłaty lub bezpośrednio po. Idealna jest sytuacja że 10 każdego miesiąca ulotki już w godzinach rannych otrzymują wszyscy zainteresowani.
  • Wygląd ulotki reklamowej to 70% jej skuteczności.

Wszystkich chętnych zapraszam do udziału w dyskusji !!!

Absolutny zakaz publikacji tego materiału bez zgody właściciela serwisu! Jeżeli chcesz wykorzystać którąkolwiek z treści umieszczonych na tej stronie skontaktuj się z właścicielem serwisu. Wszystkie Prawa majątkowe i intelektualne do treści serwisu są zastrzeżone.

Leave a Reply

Categories
Archives
Bookmarks
Search

;